Czytamy: Zmorojewo, Jakub Żulczyk + bonusik!
Dawno nie było żadnego posta książkowego, a kilka książek udało mi się pochłonąć ostatnio :) Ale ale! Ja się wam jeszcze nie pochwaliłam :D Stałam się w zeszłym tygodniu najszczęśliwszą na świecie posiadaczką własnego kundelka! Nie, nie mam pieska, mam Kindle4 :) Dostałam go od mojego P. na rocznicę. I odkąd go mam nie mogę przestać czytać, czytam i czytam i oderwać się nie mogę. Muszę przyznać, że nie pomyślałam nawet, że mogę się przekonać ebooków, a tu taka niespodzianka. Z czytnika czyta się lepiej niż z książki i o wiele wygodniej. Dobra. A teraz przechodzę do książki, o której chciałam dzisiaj napisać.![]() |
| http://ecsmedia.pl/c/zmorojewo-b-iext4001379.jpg |
Zmorojewo, zaginione miasto, jest w największym niebezpieczeństwie od początku swojego istnienia. Leszy wysłał dwoje agentów – Strzępowatego i Gangrenę – aby utorowali złu drogę do naszego świata…
Tymczasem Tytus Grójecki, fanatyk horrorów, gier komputerowych i zjawisk nadprzyrodzonych, wiedzie zwyczajne życie. Właśnie wyrusza na Warmię, aby odwiedzić rodzinę. Początkowo nie sądzi, by zabita dechami wieś Głuszyce oferowała jakiekolwiek atrakcje. Do czasu kiedy na forum internetowym poświęconym nadnaturalnym wydarzeniom trafia na intrygującą informację. Nieopodal Głuszyc znajduje się opuszczone miasto, a dwójka eksplorujących je „łowców tajemnic” zaginęła bez wieści… [fragment książki]
Jest to pierwsza książka tego autora, którą czytałam. Jak zwykle kupiłam ją w ciemno, skuszona tylko reklamami "na mieście". Spodobała mi się okładka i tytuł. Po tym jak ją kupiłam, stwierdziłam, że zobaczę co inni o niej piszą i okazało się, że jest to typowa książka przygodowa dla młodzieży (a w zasadzie chyba bardziej dla dzieci). Jednak nie udało się mnie odstraszyć i przeczytałam ją od deski do deski.
![]() |
| http://www.film.gildia.pl/_n_/literatura/tworcy/jakub_zulczyk/zmorojewo/skan3-640.jpg |
Tutaj jeszcze zwiastun wideo książki:
I kilka słów od autora:










0 komentarze: