Tydzień z głowy, czyli Hakuna Matata (V)
Jesteśmy coraz bliżej lata i nie ukrywam - bardzo mnie to cieszy. Cieszą mnie też popołudniowe burze i poranny deszcz - kiedy jest ciepło, to jest to bardzo przyjemne doznanie. W sobotę byliśmy na wycieczce w Łodzi i prawdę mówiąc nie spodziewałam się, że w tym mieście można w ogóle zobaczyć coś ciekawego :) Okazało się jednak, że można tam trafić do ciekawych knajpek :)
![]() |
| Hakuna Matata |
Pomysły na imprezowe przekąski
Na sam początek kilka ciekawostek kulinarnych. Może uda mi się Was czymś zainteresować. Pierwsza niesamowita wręcz rzecz to galaretki w pomarańczy. Wyglądają niesamowicie efektownie i podejrzewam, że będą hitem niejednej imprezy. Wprost nie mogę się już doczekać, aż kogoś do siebie zaprosimy. Idąc dalej tropem pomysłów na przekąski imprezowe - kolejna propozycja. Tartinki z truskawkami i szparagami - dzięki nim można wykorzystać produkty, który jeszcze mamy pod dostatkiem. Kopalnią wiedzy w tym zakresie jest tak w ogóle blog Smaczna Pyza, zapraszam Was tam gorąco.
Trochę na odstresowanie
Wielki krokami zbliża się okres ślubów i wesel, a w zasadzie dla wielu osób już się zaczął. Podejrzewam, że dla niektórych będzie to ciężki czas szukania prezentów. Przyznam, że dla mnie też nie jest to łatwy temat. Wtedy z pomocą przychodzi Kasia i jej pomysły na ślubne prezenty.
Odkąd kupiliśmy mieszkanie i zrobiło się ciepło, myślę cały czas o tym, co zrobić z naszym małym balkonikiem. W związku z tym bardzo cieszą mnie posty, w których pojawiają się pomysły na ogarnięcie tak małej przestrzeni. Tylko szkoda, że niestety często u nas pada i nie bardzo można pozwolić sobie na poduszki i inne miękkie dodatki ... Jeżeli też szukacie inspiracji balkonowych zapraszam do Aliny.
No i nie może zabraknąć przecież czegoś o kotach ^.^ Tym razem lista obowiązków domowego kota. Z żalem muszę przyznać, że niestety Spooky nie wypełnia ich wszystkich ;)
Jeszcze trochę ode mnie
Na zakończenie jeszcze trochę ode mnie. W piątek pojawiła się niesamowita galeria zdjęć pokazujących otaczający nas mikro-świat w naprawdę bajkowy sposób. Jeżeli lubicie miłe dla oka widoki, to koniecznie zobaczcie piękne robaczki. Jeżeli jednak wolicie oglądać coś bardziej przyziemnego (a może właśnie mniej), to koniecznie zajrzyjcie do galerii z maksymalnie niepraktycznymi rzeczami.
Podzieliłam się także z Wami moimi wrażeniami z pierwszej wizyty w LUSHu. To było naprawdę niesamowite doznanie. Zobaczcie, co wyniosłam ze sklepu - moja pierwsza wizyta w LUSHu. Postanowiłam zacząć też cykl o modzie ostatniej dekady. Zapoczątkował go wpis o coraz mniej kobiecych kobietach. Jesteście zainteresowane?









Post o " Kobiety były kiedyś kobiece" jakoś mi umknął. Już nadrobiłam, filmik świetny wyszperałaś :)
OdpowiedzUsuń"O" wlazło przypadkiem, sorry :)
UsuńPost się nie rzucał w oczy ;)
UsuńNo rzeczywiście, moim umknął :)
OdpowiedzUsuń