Nadal bez pomysłu na prezent?

Tłumna Starówka
W sobotę byłam z mamą i siostrą na uroczystym włączeniu warszawskiej choinki przed Zamkiem Królewskim. Wszystko wyglądało pięknie, choinka się włączyła, grała muzyka, a ulice rozbłysły świątecznymi lampeczkami. Niestety obrazek psuł lekko ogromny tłum ludzi, który wpadł na ten sam pomysł spędzenia sobotniego popołudnia ;) 

Stojąc (i próbując poruszać się) wśród tak dużej liczby osób pomyślałam sobie o tłumach w centrach handlowych przed świętami. O kilometrowych kolejkach, porozrzucanym wszędzie towarze, ścisku i skwarze. Podziękowałam też w myślach osobie, która wymyśliła sklepy internetowe, bo dzięki nim jedynym moim zmartwieniem jest to, czy prezent dojdzie na czas.

W poszukiwaniu prezentów


Odpowiadając na pytanie zadane w tytule posta - wydaje mi się, że wymędrkowałam prezent uniwersalny, który spodoba się w zasadzie każdemu. Mowa oczywiście o koszulkach lub bluzach (w moim przypadku), które - jak zauważyłam - uwielbiam kupować ;) Nie ukrywam, że najwięcej radochy daje mi wyszukiwanie koszulek ze śmiesznymi napisami dla P, ale i sobie bluzy nie odmówię nigdy ;)

Nasz wcześniejszy prezent ;)
Dlatego, kiedy napisał do mnie sklep Littlethings.pl z prośbą o sprawdzenie ich produktów - bardzo się ucieszyłam i - jak się domyślacie - zamówiłam koszulkę dla P. i bluzę dla siebie. Efekt widzicie na zdjęciu powyżej. Do mnie trafiła idealna bluza z filiżanką kawy, a dla P. koszulka umilająca mu poniedziałki :)

Oczywiście w sklepie wybór nadruków jest ogromny. Jeżeli jednak jakimś cudem nie traficie na nic odpowiedniego, można zamówić rzeczy z wymyślonym przez siebie napisem.

Rabacik


Mam oczywiście dla Was małą niespodziankę od ekipy Littlethings.pl. Do końca roku na hasło tosiakowo dostaniecie rabat -15%, który obowiązuje do końca tego roku. Życzę owocnych zakupów, bo święta coraz bliżej!


1 komentarz:

  1. Fajne koszulki mają i z tego co widzę cenowo też super ;-)

    OdpowiedzUsuń