Moja mała kolekcja... magnesów
![]() |
| Moja "mała" kolekcja |
Wtorek i drugi dzień wyzwania, czyli działamy w ramach zadań na blogu Uli Sen Mai. Dzisiejszy temat dotyczy mojej ulubionej dziedziny, czyli kolekcjonowanych przez nas rzeczy. Jak wiecie (albo i nie) jestem ogromną fanką magnesów na lodówkę! Przywożę sobie magnesy z każdego miejsca, w którym jestem, ale także wszyscy moi znajomi wiedzą, że najlepszą pamiątką dla mnie jest właśnie magnes. No i nie ukrywam - prześcigają się w pomysłach na najlepszy! Bardzo Wam za to dziękuję!
Niedawno dostałam nawet przepiękny magnes od MizzVintage! Kochana, jeszcze raz bardzo Ci za to dziękuję :*
![]() |
| Moja "mała" kolekcja |
![]() |
| Moja "mała" kolekcja |
Ta koza to jeden z pierwszych magnesów, jakie dostałam. Przywiozła mi go moja siostra K., która zapewne nawet sobie nie zdawała sprawy, że wszystkie kolejne magnesy będą próbowały pobić go przez długi czas. Jak na razie nikomu się nie udało ;)
![]() |
| Moja "mała" kolekcja |
Tutaj natomiast moje dwa największe skarby! Czerwona londyńska budka telefoniczna, czyli mój ostatni nabytek z Londynu. To miasto, w którym się bezgranicznie zakochałam i mam nadzieję, że jeszcze nie raz do niego wrócę!
Drugi to zamek z Disneylandu! W Paryżu byliśmy w zeszłym roku, a cały dzień spędzony w Disneylandzie do końca życia (no, do momentu, kiedy odwiedzę Disneyworld) zapamiętam jako dzień, w którym spełniło się jedno z moich największych marzeń!
![]() |
| Moja "mała" kolekcja |
W tym poście nie mogło zabraknąć łódeczki, czyli magnesu, od którego rozpoczęło się moje magnesowe zboczenie. Dostałam go od K., która raczej nie wiedziała, jaką lawinę wywoła tym prezentem :) Jestem Ci za to niesamowicie wdzięczna!
![]() |
| Moja "mała" kolekcja |
Trochę tych magnesów już się uzbierało. Z każdym rokiem ich przybywa i mam nadzieję, że tendencja będzie nadal wzrostowa. Niestety koty, które wskakują na lodówkę, bardzo chętnie zwalają magnesy na podłogę. Jednak mój cudny P. ochoczo je klei ;) Jak na razie obeszło się bez większych strat.
Gdyby ktoś chciał mi przysłać piękny magnesik - jestem zawsze otwarta na propozycje ;)














Piękne te magnesy! Świetna kolekcja ;) To zarówno fajny pomysł na "zbieractwo"/hobby jak i jako pamiątka ;).
OdpowiedzUsuńOd jakiegoś czasu również zbieram magnesy, jednak tylko z tych miejsc, które sama odwiedzam. Szkoda, że tak późno wpadłam na ten pomysł ;p
OdpowiedzUsuńmoja kumpela też ma halo na magnesy z różnych stron świata :) nawet na lotnisku kupowałyśmy...
OdpowiedzUsuńPiękna kolekcja. Ja mam zaledwie trzy, które dostałam okazjonalnie :)
OdpowiedzUsuńKonkretna kolekcja magnesów. Robi wrażenie super.
OdpowiedzUsuńAle super! Kiedyś marzyłam o takiej kolekcji, ale kiedy zaprzepaściłam kupno londyńskiego magnesu zapomniałam o tym marzeniu :)
OdpowiedzUsuńŚwietna kolekcja - moje prawie tak samo duża. Niestety moje magnesy leżą w Polsce na strychu - tęsknię za nimi :(
OdpowiedzUsuńFiu, fiu. Moja mama kolekcjonuje magnesy więc coś o tym wiem:)
OdpowiedzUsuńCzyli rozumiesz moje "zboczenie" :D
OdpowiedzUsuńTo trzeba zacząć nową kolekcję :D
OdpowiedzUsuńZacząć można w każdej chwili :)
OdpowiedzUsuńTrzy magnesy to dobry początek pięknej przygody ;)
OdpowiedzUsuńTo jest piękne połączenie pamiątek i "zbieractwa" :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że mogłam powiększyć Twoją kolekcję :D W tym roku planuję odwiedzić Maroko, więc być może pewnego dnia listonosz znowu zapuka do Twoich drzwi :D
OdpowiedzUsuńW sumie racja :)
OdpowiedzUsuńale kapitalna kolekcja !!!! super
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie jest to, że dodatkowo jeszcze wszyscy znajomy wspierają w tym kolekcjonowaniu :) podoba mi się ta kolekcja, większość z nich jest niezwykła :)
OdpowiedzUsuńMasz bardzo sporą kolekcję tym magnesów :) Ja mam tylko kilka ale jeden z Egiptu od Koleżanki :)
OdpowiedzUsuń