Bullet Journal - co to jest?
Posty o moim kreatywnym planowaniu miały pojawiać się w każdy poniedziałek, ale oczywiście z moich planów niewiele zostało. Dlatego ten post zamiast w poniedziałek, czytacie dopiero dzisiaj. Mam jednak nadzieję, że już od przyszłego tygodnia uda mi się wrócić na dobrą ścieżkę i wszystko będzie szło zgodnie z planem. Dzisiaj bardzo chciałabym Wam opowiedzieć o tym, co to w ogóle jest bullet journal i jakimi zasadami można się kierować, jeżeli chce się zacząć planować właśnie w tym systemie.
ZOBACZ KREATYWNE WYZWANIA, W KTÓRYCH BIORĘ UDZIAŁ
![]() |
| Kreatywne planowanie, czyli bullet journal |
Zacznijmy od początku
Bullet Journal został wymyślony przez Ryder Carroll, projektanta mieszkającego na nowojorskim Brooklynie. System powstawał przez wiele lat prób i błędów, aż w końcu przybrał obecną formę. Jakie ma zadanie? Upamiętniać przeszłość, organizować teraźniejszość i planować przyszłość. Wszystko w formie analogowej, czyli z pomocą notesu i długopisów.
Zapytacie pewnie - ale po co skoro są gotowe kalendarze, plannery, aplikacje? Odpowiedź jest prosta, bo nikt nie da Wam gotowego narzędzia, które będzie w 100 procentach odpowiadało na Wasze potrzeby. Żaden kupiony w sklepie organizer nie będzie idealny. Tak po prostu. Ja dochodziłam do tego wniosku przez ostatnie kilka lat. Na szczęście w porę zrozumiałam i znalazłam rozwiązanie idealne. System, który mogę dowolnie modyfikować i dostosowywać do moich potrzeb.
Czego potrzebujesz na start?
Opowiem Wam dzisiaj pokrótce o bullet journalingu w czystej postaci. Bez żadnych dodatków, ozdobników czy innych wymyślnych rzeczy. Chciałabym Wam przekazać samą ideę.
Zaczynamy od zakupienia notesu (nie kalendarza!). Najlepszy jest zwykły, najprostszy - u mnie sprawdza się genialnie taki w kropki. [O akcesoriach zresztą powstanie osobny post. Prawdopodobnie już po niedzieli.] I wypełniacie go wedle własnego uznania. Nie ogranicza Was nic poza wyobraźnią. Możecie jedynie sugerować/inspirować się pomysłami innych. Do tego przyda się ulubiony długopis/cienkopis.
Indeks, Listy, Szybkie Notowanie i Migracja - to podstawa każdego bujo!
To podstawa każdego bullet journala. W nim tkwi cały geniusz tego systemu. Kiedy zaczynasz prowadzić swój bujo, numerujesz wszystkie strony (chyba, że korzystasz na przykład z notesu Lechtturm1917, on ma już numerację). Następnie na jednej z pierwszych stron tworzysz indeks, do którego wpisujesz wszystkie kolekcje/listy ze swojego bujo. Dzięki temu w każdej chwili możesz sprawdzić, na której stronie jest np. lista książek, które chcesz przeczytać.
Każda strona w Twoim notesie ma jakiś temat i te tematy to właśnie listy/kolekcje. Jakby się nad tym mocniej zastanowić, to każdy bullet journal jest swoistą kolekcją przeróżnych list.
Generalnie wyróżnia się trzy rodzaje kolekcji: Future Log (zapis przyszłości), Monthly/Weekly Log (zapis miesiąca/tygodnia) i Daily Log (codzienne wpisy).
Ja w zasadzie nie prowadzę tego typu listy, bo nie odczuwam takiej potrzeby. Nie jest mi to jakoś szczególnie potrzebne. Ale z założenia jest to miejsce, w którym zapisujemy wydarzenia, które mają mieć miejsce w kolejnych miesiącach (ja do tego używam po prostu kalendarza Googla).
Tworzymy układ, w którym wpisujemy zadania, wydarzenia, które czekają nas w przyszłości. Niekoniecznie muszą to być konkretne daty.
Standardowy widok jest taki, jak ten na zdjęciu z Instagrama powyżej. Składa się z prostej listy dni wraz z miejscem obok na wpisanie najważniejszych wydarzeń obok. Na stronie obok wypisujemy po prostu listę najważniejszych zadań na dany miesiąc.
Jest to o tyle wygodny układ, że jest sporo miejsca na notatki i nie ma żadnych niepotrzebnych elementów. Nic nie odciąga uwagi od najważniejszego - wydarzeń w nadchodzącym miesiącu.
Ja próbowałam trochę rozszerzyć ten układ i podzieliłam każdy dzień z miesięcznej listy na trzy okresy - cały dzień, rano i wieczorem. Niestety średnio się to u mnie sprawdzało.
W lutym próbowałam jeszcze innego układu. Tym razem zrobiłam po prostu prawie tradycyjny, bardziej graficzny, kalendarz na cały miesiąc. Ale w zasadzie tylko utwierdzam się w przekonaniu, że w moim wypadku planowanie na dłuższy okres czasu sprawdza się tylko w Google Calendar. Aczkolwiek może któryś z tych sposobów Was zainspiruje.
Zaczynamy od zakupienia notesu (nie kalendarza!). Najlepszy jest zwykły, najprostszy - u mnie sprawdza się genialnie taki w kropki. [O akcesoriach zresztą powstanie osobny post. Prawdopodobnie już po niedzieli.] I wypełniacie go wedle własnego uznania. Nie ogranicza Was nic poza wyobraźnią. Możecie jedynie sugerować/inspirować się pomysłami innych. Do tego przyda się ulubiony długopis/cienkopis.
Każdy Bullet Journal ma cztery składniki
Indeks, Listy, Szybkie Notowanie i Migracja - to podstawa każdego bujo!
![]() |
| Kreatywne planowanie, bullet journal - indeks |
INDEKS
To podstawa każdego bullet journala. W nim tkwi cały geniusz tego systemu. Kiedy zaczynasz prowadzić swój bujo, numerujesz wszystkie strony (chyba, że korzystasz na przykład z notesu Lechtturm1917, on ma już numerację). Następnie na jednej z pierwszych stron tworzysz indeks, do którego wpisujesz wszystkie kolekcje/listy ze swojego bujo. Dzięki temu w każdej chwili możesz sprawdzić, na której stronie jest np. lista książek, które chcesz przeczytać.
KOLEKCJE/LISTY
Każda strona w Twoim notesie ma jakiś temat i te tematy to właśnie listy/kolekcje. Jakby się nad tym mocniej zastanowić, to każdy bullet journal jest swoistą kolekcją przeróżnych list.
Generalnie wyróżnia się trzy rodzaje kolekcji: Future Log (zapis przyszłości), Monthly/Weekly Log (zapis miesiąca/tygodnia) i Daily Log (codzienne wpisy).
1. Zapis przyszłości
Ja w zasadzie nie prowadzę tego typu listy, bo nie odczuwam takiej potrzeby. Nie jest mi to jakoś szczególnie potrzebne. Ale z założenia jest to miejsce, w którym zapisujemy wydarzenia, które mają mieć miejsce w kolejnych miesiącach (ja do tego używam po prostu kalendarza Googla).
Tworzymy układ, w którym wpisujemy zadania, wydarzenia, które czekają nas w przyszłości. Niekoniecznie muszą to być konkretne daty.
2. Miesięczny plan
Standardowy widok jest taki, jak ten na zdjęciu z Instagrama powyżej. Składa się z prostej listy dni wraz z miejscem obok na wpisanie najważniejszych wydarzeń obok. Na stronie obok wypisujemy po prostu listę najważniejszych zadań na dany miesiąc.
Jest to o tyle wygodny układ, że jest sporo miejsca na notatki i nie ma żadnych niepotrzebnych elementów. Nic nie odciąga uwagi od najważniejszego - wydarzeń w nadchodzącym miesiącu.
Ja próbowałam trochę rozszerzyć ten układ i podzieliłam każdy dzień z miesięcznej listy na trzy okresy - cały dzień, rano i wieczorem. Niestety średnio się to u mnie sprawdzało.
W lutym próbowałam jeszcze innego układu. Tym razem zrobiłam po prostu prawie tradycyjny, bardziej graficzny, kalendarz na cały miesiąc. Ale w zasadzie tylko utwierdzam się w przekonaniu, że w moim wypadku planowanie na dłuższy okres czasu sprawdza się tylko w Google Calendar. Aczkolwiek może któryś z tych sposobów Was zainspiruje.
3. Codzienne wpisy
To jest to, co najważniejsze, czyli planowanie każdego dnia. To mózg, serce i centrum każdego bullet journala. Każdy dzień rozpisany na części w punktach, zaczynający się od daty jako nagłówka.
Co składa się na codzienny wpis? Data, zadania do wykonania, spotkania/wydarzenia, notatki, pomysły, rysunki, ozdoby i cokolwiek na co tylko wpadniesz.
Nie martw się, jeżeli pominiesz kilka dni, w swoim bujo po prostu zaczniesz pisać dalej!
4. Inne kolekcje
To tak naprawdę wszelkiego rodzaju listy przeróżnych rzeczy. Zapewne nawet nie zdajecie sobie sprawy, że taką kolekcją może być lista zakupów, plan posiłków, notatka ze spotkania i wiele innych. Mogą one też przybierać przeróżne kształty. Nie muszą być po prostu wypisane, mogą mieć cieszącą oko graficzną formę. Na przykład: mapy myśli, burze mózgów, notatki, szkice, bazgroły - COKOLWIEK. Ja realizuję na przykład codzienne listy z wyzwania #listersgottalist (czytaj więcej).
Przykładowe listy? Proszę bardzo:
![]() |
| Kreatywne planowanie, bullet journal - listy |
![]() |
| Kreatywne planowanie, bullet journal - listy |
Jak widzicie, naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie. Każda pusta strona w Waszym notesie jest przestrzenią dla Waszej kreatywności! Nie ma barier, jest tylko Wasza wyobraźnia! To Wasze miejsce, w którym możecie się totalnie wyżyć!
SZYBKIE NOTOWANIE
Mimo tego, że możemy sobie pozwolić na pełną dowolność, trzeba pamiętać, że u podstaw bullet journalingu stał minimalizm i upraszczanie. Wszystkiego. Tyczy się to rzede wszystkim notowania. Miało być krótko, szybko i na temat. Każda lista codziennych zadań składała się z punktów i oznaczeń.
PUNKTY - ZADANIA
• - Zadania oznaczamy kropką
X - Ukończone zadania to skreślona kropka
> - Przesunięte zadanie to coś na kształt strzałki
Na przykład:
• Zrobić pranie
• Kupić koperty
• Zapisać się do lekarza
a lista pod koniec dnia wygląda tak:
X Zrobić pranie [czyli zrobiłam pranie]
> Kupić koperty [czyli przesunęłam to zadanie, nie udało mi się go zrobić]
X Zapisać się do lekarza [czyli zapisałam się do lekarza]
PUNKTY - WYDARZENIA
O - Wydarzenia oznaczamy kółkiem
X - Zakończone wydarzenia to skreślone kółko
> - Przesunięte wydarzenia to strzałka
Na przykład:
O Telefon do mamy o 12:00
O Spotkanie z klientem 14:00
O Kino 17:00
a lista pod koniec dnia wygląda tak:
X Telefon do mamy o 12:00
> Spotkanie z klientem 14:00
X Kino 17:00
PUNKTY - NOTATKI
- (myślnik) oznacza notatkę, pomysł, jakąś myśl
Na przykład:
- nowy, ciekawy blog
- dobra kawa w restauracji
- to był świetny film
OZNACZENIA
Oznaczenia to coś całkowicie dowolnego, można tu popłynąć. Jest wiele szkół, wiele sposobów. Ja w zasadzie w większości wypadków używam tylko zadań, wydarzeń i notatek. Bardzo rzadko wykorzystuję jeszcze trzy inne oznaczenia.
! - priorytet
? - do sprawdzenia
(gwiazdka) - pomysł na coś
Wszystkie punkty i oznaczenia można oczywiście dowolnie łączyć. Dzięki temu możemy uzyskać na przykład bardzo ważne wydarzenia !O czy ważną rzecz do sprawdzenia !?.
Nie musicie korzystać z tych oznaczeń podanych przeze mnie, ale warto od nich zacząć swoją przygodę z bullet journal i później powoli dochodzić do tego, co jest dla nas najlepsze. Wiele osób korzysta z checkboxów, ja na przykład za nimi nie przepadam.
MIGRACJE
To kolejny element dobrego działania bujo. O co chodzi? Nic prostszego - wszystkie zadania/wydarzenia, które oznaczamy jako niewykonane tak naprawdę przenosimy na kolejny dzień/tydzień/miesiąc lub do plannera przyszłości jako nieokreślone w czasie zadanie.
Jeżeli prowadzimy miesięczną listę zadań, dobrze jest przy tworzeniu kolejnej listy sprawdzić, czy czegoś z poprzedniego miesiąca nie powinniśmy przenieść. Jeżeli jakieś zadanie nie nadaje się do przeniesienia i nie zostało wykonane, można je tak po prostu skreślić.
PODSUMOWANIE
*** Kiedy tworzysz nową listę/kolekcję dodaj ją do indeksu.
*** Łącz ze sobą punkty i oznaczenia w zależności od potrzeb.
*** Pamiętaj o przenoszeniu ważnych, niewykonanych zadań. Rób to systematycznie.
Na moim Instagramie możecie na bieżąco śledzić moje postępy w journalingu.












0 komentarze: