Pierwszy jesienny GlossyBox - wrzesień 2013
Wrześniowa odsłona pudełka GlossyBox zatytułowana została -
Sugar & Spice. Pomysł wydawał mi się od początku bardzo trafiony, bo kojarzy się jednoznacznie z nadchodzącą jesienią. Uwielbiam zapach gorącego wina i piwa naszpikowanego korzennymi zapachami. I wszechobecny aromat cynamonu ... Któż go nie lubi? Kiedy zobaczyłam hasło przewodnie pudełka, od razu poczułam się jak w domu. Czy sprostało ono moim oczekiwaniom?
 |
| GlossyBox - wrzesień 2013 |
W środku znalazłam sześć produktów, które na pierwszy rzut oka niewiele mają wspólnego z zapowiadanym tematem przewodnim. Tym razem zawartość pudełek była też mocno zróżnicowana. W swojej wersji trafiłam na:
- ARTEGO - odżywkę do codziennego stosowania (25 ml) - podobno zawiera w sobie miód, który odżywia i wzmacnia włosy. Nie otwierałam i nie wąchałam, ale niestety ten produkt z jesienią (moim zdaniem) ma niewiele wspólnego ...
- FIGS&ROUGE - balsam do ust (12,5 ml) - miałam do tej pory balsamy z tej firmy, ale wszystkie wymagały dłubania w nich palcami. Muszę przyznać, że taka wersja jest dużo lepsza - bardziej higieniczna, przede wszystkim. Można go też podciągnąć pod zabezpieczanie ust w czasie jesiennych wiatrów ;)
- JUST CAVALLI - próbka zapachu (1,2 ml) - kwiatowo-owocowa kompozycja. Lubię dostawać próbki perfum w pudełkach, bo zawsze można znaleźć coś ciekawego. Dzięki GB zakochałam się w zapachach Marca Jacobsa!
- ORGANIQUE - balsam z masłem shea (100 ml) - z tego produktu cieszę się chyba najbardziej! Pachnie przepięknie i idealnie wpisuje się w klimat nadchodzącej pory roku. Pachnie wspaniale - orzeźwiająco i kojąco jednocześnie.
- YVES ROCHER - orientalny peeling do ciała (30 ml) - z peelingów do ciała cieszę się zawsze! Zwłaszcza z takich, których raczej sama bym nie kupiła. Pachnie dosyć specyficznie - ciepło i orientalnie. Myślę, że sprawdzi się bardzo dobrze :)
- BE A BOMBSHELL - eyeliner (3 g) - nigdy wcześniej nie słyszałam o tej firmie. Od razu go wypróbowałam i muszę przyznać, że eyeliner w pisaku spisuje się świetnie. Co prawda, trzeba go przed użyciem mocno wytrząsnąć, bo sam w sobie jest dosyć suchy, ale jak już poleci to daje bardzo fajny efekt :)
Co myślicie o zawartości tego pudełeczka? Trafiłyście na tą samą wersję, czy inną?
Zawartość...Hmmm,interesująca,ale za takie pieniądze spodziewałabym się czegoś lepszego.
OdpowiedzUsuń