Kosmetycznie: Figs & Rouge, Peppermint & Tea Tree Oil - balsam do ust
Wakacje zleciały nie wiadomo gdzie. Do tego niesamowicie szybko. Pogoda za oknem już iście jesienna, a ja jak zwykle nie mogę się doczekać deszczu i wieczorów z gorącą herbatką, książką i kocykiem. Za to właśnie uwielbiam jesień i cieszę się, że się zbliża. Poza tym to będzie moja pierwsza jesień, która nie wiąże się z powrotem do szkoły czy na uczelnię ... Ale dzisiaj o balsamie, a nie o jesieni.Figs & Rouge, Peppermint & Tea Tree Oil - balsam do ust
| Figs & Rouge - Peppermint & Tea Tree Oil |
Organiczny balsam do ust z miętą i wyciągiem z drzewa herbacianego. Pięknie pachnie i ochrania nawet najbardziej wrażliwą skórę ust. Można go używać także na inne przesuszone miejsca np. policzki. Wystarczy posmarować i usta stają się w kilka chwil zdrowe i odżywione. Zawiera tylko naturalne i certyfikowane składniki.
Cena produktu - 18zł / 8ml
Skład:
Helianthus annuus (Sunflower Seed Oil), Butyrospermum parki (Shea Butter), Cera alba, Rosa canina Fruit Oil, Calendula officinalis Flower Extract, Mentha piperita (Peppermint) Oil, Metaleuca altemifola (Tea Tree) Leaf Oil, Limonene, Linalool
| Figs & Rouge - Peppermint & Tea Tree Oil |
Co do samego działania - spełnił moje wymagania. Dzięki konsystencji dobrze rozprowadza się na ustach. Daje fajny połysk i dobre nawilżenie. Nie do końca podoba mi się nakładanie balsamu palcami, ale ma to swoje uroki :)
Moim zdaniem największym plusem tego balsamu (całej serii chyba) są opakowania. Są przecudowne! Chociaż mam wieczne problemy z ich otwieraniem.








0 komentarze: