Moi prysznicowi ulubieńcy od Dove
![]() |
| Dove |
Na wstępie chciałabym Was bardzo przeprosić za chwilowy przestój na blogu. Niestety nawał pracy trochę mnie przytłacza. Zawsze staram się jednak znaleźć chociaż chwilę na blogowanie i mam nadzieję, że jednak uda mi się pisać częściej.
Dove - NutriumMoisture
A dzisiaj dla odmiany będzie o żelach pod prysznic, które w ciągu ostatnich kilku tygodni skradły całkowicie moje serce. A wiedzcie, że nie jest to proste, bo mam spore wymagania w tym zakresie. Nie ukrywam, że głównym kryterium jest zwykle zapach i konsystencja ;)
Tym razem na szczycie mojego rankingu wylądowały dwa żele Dove. Oba to nowe zapachy, które stosunkowo niedawno weszły do regularnej sprzedaży. Zawierają też unikatową formułę NutriumMoisture, zapewniającą skórze łagodne mycie i odżywianie w jednym.
Moimi ulubieńcami zostały dwa zapachy: śliwka i kwiat wiśni oraz krem pistacjowy i magnolia. Żele pachną cudownie. Ten pierwszy jest bardzo świeży i kwiatowy, drugi jest bardzo intensywny i obawiam się, że niektórym na dłuższą metę może przeszkadzać. Ja jednak go uwielbiam.
Do działania także nie da się przyczepić, bo konsystencja jest idealna - nie za gęsta, nie za rzadka. Chociaż nie jest to oczywiście formuła oleistego żelu. Do tego pięknie się pienią i dobrze myją. Co prawda nie nawilżają, ale też nie przesuszają.
![]() |
| Dove |










Żele lubię, ale opakowania faktycznie mają fatalne. Nie dość, że to to ciężko się otwiera, to jeszcze na zakrętce nie postawisz. A żel jakby nie było kremowy, gęsty. Ktoś zdecydowanie nie pomyślał :)
OdpowiedzUsuńtych zapaszków akurat nie miałam, ale lubią ich żele...
OdpowiedzUsuńCzasami kupuję żele pod prysznic Dove, nie są złe :)
OdpowiedzUsuńMoi dwaj ulubieńcy! Śliwka to mój numer jeden, niezależnie od pory roku, chociaż zimą pachnie najpiękniej :)
OdpowiedzUsuńA wersja z pistacjami, bardzo im się udała. Dove zawsze czymś pozytywnie zaskoczy :)
Dove... Bardzo lubię ich żele pod prysznic :)
OdpowiedzUsuń