A Niekrytego Krytyka znacie?
Tak dla odmiany dzisiaj napiszę kilka słów o ciekawej książce. Książce, którą chciałam przeczytać od momentu, w którym usłyszałam, że jest pisana. Co prawda nie spodziewałam się po niej zbyt wiele, jednak wiedziałam, że mieć ją muszę. Książce, którą można przeczytać jednym tchem i książce, która jest kwintesencją tego, czym w dzisiejszych czasach powinny być książki (mówię o formie, nie o treści).| Niekryty Krytyk |
Na wszelki wypadek (moim zdaniem jeden z najlepszych):
Wracając jednak do książki. Jest to zbiór felietonów (luźnych myśli autora?) przedstawiona we właściwy dla autora - specyficzny sposób. Przeznaczona jest dla każdego, bo humor Frączyka jest niezwykle uniwersalny i wielopoziomowy. Znajdzie się w niej co prawda kilka (no może kilkanaście) "kurw" jednak nie są one rzucane bez przyczyny i każda użyta została w odpowiednim miejscu.
Sama książka jest w sumie o wszystkim i o niczym. Trochę o szczęściu, trochę o edukacji, hejterach, piratach - taki zbiór luźnych myśli. Trochę brakuje ładu, jednak dzięki temu zachowany jest styl Niekrytego. Ogromnym plusem jest właśnie forma publikacji - felietony są okraszone dużą dawką świetnych grafik oraz QR kodami, które przenoszą czytelnika do filmów autora oraz innego rodzaju treści, powiązanych z tym co aktualnie dzieje się w książce. Genialny pomysł i strasznie żałuję, że jest to pierwsza książka, w której spotkałam się z takim rozwiązaniem.
| Niekryty Krytyk |
| Niekryty Krytyk |
Mimo wszystko ja z książki jestem bardzo zadowolona i mogę ją polecić każdemu. Zwłaszcza fanom Maćka, dla których jest to pozycja obowiązkowa. Ode mnie wielki plus. Czekam już na część drugą :)








Naleeeeeeśniki? Uwielbiam go oglądać ;).
OdpowiedzUsuńpo dwóch latach śledzenia go na yt zrezygnowałam z subskrypcji. może zdziadziałam po dwudziestych piątych urodzinach, ale mnie on już nie śmieszy. wręcz przeciwnie, coraz częściej czuję się zażenowana jego żartami. dzięki za recenzję, teraz już wiem, że na pewno tej książki nie kupię, choć miałam w planach zakup.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam.
oglądałam kilka razy ale jakoś tak...bez szczególnego ubawienia ;)
OdpowiedzUsuńmój chłopak zaraził mnie filmikami tego pana i czasem coś tam zerknę ; )
OdpowiedzUsuńale na książkę chyba bym się nie skusiła, aż taką fanką nie jestem.
A znasz kogoś kto go nie zna? Ja tam oglądam...
OdpowiedzUsuńZielonooka Jędza Naleeeeeeśniki wymiatają :D
OdpowiedzUsuńaki. Cieszę się, że chociaż w ten sposób mogłam pomóc :) Rozumiem, że nie każdemu twórczość Maćka musi się podobać.
Wdowa Po Stalinie Ważne, że spróbowałaś :) Ja uwielbiam!
sophie czerymoja Mimo wszystko polecam, jeżeli kiedyś wpadnie Ci w łapki to przynajmniej spróbuj. Możesz się bardzo pozytywnie rozczarować :)
Kosmetykomania Oj, znam takich, którzy nigdy o nim nie słyszeli :)
Książki nie czytałam, ale filmiki na YT oglądam, kiedy tylko mam więcej czasu (jakieś ferie czy wakacje albo, jak teraz, majówka). Bawi mnie jego humor, czytałam gdzieś że skończył filologię angielską i jakiś czas uczył młodzież, czyli jesteśmy kolegami po fachu :D tzn. Ja dalej uczę, kariery na youtube jeszcze nie robię ani nie piszę książek... :D
OdpowiedzUsuń