Dwufazowe odżywianie czupryny
Odkąd farbuję włosy (no to już bardzo długo ...) mam spory problem z plączącymi się włosami. Są zwykle dosyć suche i niechętne do współpracy. Pomaga mi Tangle Teezer, ale raczej nie jest wystarczający. Z tego powodu, kiedy Dove (już dawno temu ...) wysłało mi swoją odżywkę w sprayu bez spłukiwania, ucieszyłam się jak dziecko. Jak zapewne wiecie, nie bardzo mogę używać różnych szamponów ani odżywek, dlatego wszystkie psiukacze są dla mnie idealne.
![]() |
| Dove - odżywka w sprayu bez spłukiwania |
Nowa odżywka w sprayu Dove Hair Therapy to pierwsza odżywka, która działa dwuwarstwowo. Pierwsza warstwa zawiera Fiber Actives, które wnikają głęboko w strukturę włosów odbudowując je od wewnątrz. Druga warstwa z opatentowanym Micro Moisture Serum, wygładza wszystkie uszkodzenia sprawiając, że włosy są miękkie i łatwe w rozczesywaniu przez cały dzień. Micro Moisture Serum chroni i wzmacnia włosy od cebulek aż po końce. Dove Hair Therapy nie obciąży i nie sklei Twoich włosów, nawet w te dni gdy nie masz czasu ich umyć. Możesz jej używać na suche i mokre włosy, zawsze gdy wymagają pielęgnacji.
![]() |
| Dove - odżywka w sprayu bez spłukiwania |
Okazało się, że psiukacz od Dave jest moim wybawieniem i spełnieniem pragnień o wygładzonych i nie puszących się (!) włosach. Ta niepozorna 200-mililitrowa butelka jest wykonana naprawdę porządnie. Plastik jest twardy i odporny na upadki ;) Sama odżywka jest dwufazowa, czyli przed użyciem trzeba ją wymieszać, a w zasadzie wstrząsnąć.
![]() |
| Dove - odżywka w sprayu bez spłukiwania |
W moim przypadku ta odżywka w zasadzie załatwia całą kwestię pielęgnacyjną. Na co dzień używam jedynie dermatologicznego szamponu i właśnie psiukacza. Od czasu do czasu pozwalam sobie na maskę i serum do końcówek. Podejrzewam jednak, że dla niektórych będzie jedynie dobrym wspomaganiem codziennej pielęgnacji i nie zastąpi odżywek i masek.
Odżywkę można kupić w zasadzie w każdej drogerii. Jej cena waha się między - 10-20 zł.
![]() |
| Dove - odżywka w sprayu bez spłukiwania |












Bardzo lubię tę odżywkę. To moim zdaniem jedna z lepszych w spray'u. :)
OdpowiedzUsuńNie próbowałam wielu, ale ta naprawdę daje radę :)
UsuńRzadko sięgam po tego typu odżywki. U mnie prym wiodą tradycyjne, a dwufazowe stosuję aby ujarzmić elektryzujące się włosy. Obecnie mam Shaumę i chyba prędzej minie jej termin przydatności, niż całkowicie ją zużyję ;)
OdpowiedzUsuńMoże przy następnej okazji skuszę się na Dove. Na razie nie mogę się doczekać ich nowości, czyli suchego szamponu.
Ja też nie mogę się go właśnie doczekać :D
UsuńJa odżywki w sprayu używam dodatkowo, oprócz masek, na włosy do połowy długości. Tej jeszcze nie miałam, u mnie obecnie króluje CHI i spray z Gliss Kura.
OdpowiedzUsuńA jak ta z Gliss Kura? Daje radę? :)
UsuńChyba w końcu muszę wypróbować :P Nudzą mi się ciągle te same kosmetyki do włosów :P
OdpowiedzUsuńJa ciągle coś zmieniam i rzadko mi się zdarza wrócić do tego samego produktu :D
UsuńNigdy jej nie miałam, ale widziałam na kilku blogach i szczerze mówiąc póki co czuje się zachęcona do zakupu
OdpowiedzUsuńI słusznie - warto ;)
Usuń