Gołąbki bez zawijania
Na moje urodziny zaprosiłam do siebie rodzinkę. Musiałam więc zrobić coś na obiad. Chciałam zrobić coś co zaspokoi niepohamowany apetyt mojego taty :) Otworzyłam moją magiczną szafkę z przyprawami i torebkami obiadowymi i wpadłam na genialny pomysł - gołąbki bez zawijania. No i jak pomyślałam, tak zrobiłam :) Robiłam z podwójnej porcji i wyszły 24 gołąbki.
Potrzebujemy (na jedną torebkę):
- 1/2 kg mięsa mielonego
- 1 op Knorr fix gołąbki bez zawijania
- pół główki małej kapusty
- 1 torebka ryżu
- 1 mały koncentrat pomidorowy
- ziemniaki
Przygotowanie zajmuje troszkę czasu więc trzeba się zabrać za nie wcześniej niż 10 min przed podaniem :) W pierwszej kolejności gotujemy ryż. Następnie drobniutko szatkujemy kapustę. Mieszamy ją dokładnie z mięsem, ugotowanym ryżem i proszkiem z torebki. Z wymieszanego mięska formujemy gołąbki (takie coś jak mielone). Podsmażamy je na patelni. Koncentrat pomidorowy mieszamy z 300 ml letniej wody, doprawiamy solą i pieprzem do smaku i zalewamy gołąbki. Dusimy wszystko pod przykryciem ok 30 min, od czasu do czasu polewając gołąbki sosem.
Podałam gołąbki z ziemniaczkami i było przepyszne :)
Rodzice byli zadowoleni i najedzeni :)








mam na imie iwona, trafilam tu przypadkowo, ale napewno zostane na dluzej... super blogasek, duzo praktycznych porad, napewno polece go kumpelkom... oby tak dalej, zazdroszcze tylu wygranych w konkursach... haha, jak ty to robisz? a golabki sa przepyszne, pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńbardzo dziękuję za miłe słowa i zapraszam na dłużej :) a konkursy wynajduję na fb :)
OdpowiedzUsuńOj tak uwielbiam te gołąbki z knorra, wolę je od tych tradycyjnych zawijanych, choć nigdy nie mogłam zrozumieć jak można jeść goląbki z ziemniakamixD, ale moja koleżanka też tak wcina!pozdrawiam
OdpowiedzUsuń