Też masz nudną sypialnię? W poszukiwaniu inspiracji
![]() |
Kiedy urządzaliśmy naszą sypialnię myślałam sobie, że beż na trzech ścianach i brąz na jednej (za zagłówkiem łóżka) jest naprawdę bardzo dobrym pomysłem. Nie twierdzę oczywiście, że jest to jakaś kompletnie nietrafiona myśl, ale jednak jest stanowczo zbyt prosta. Teraz po dwóch latach wchodzę do sypialni, patrzę na nią i mam ogromną ochotę na jakąś odmianę. A jak to zwykle bywa w takich sytuacjach postanowiłam się zainspirować.
Pogrzebałam trochę w odmętach internetu i znalazłam rozwiązanie idealne, o którym prawdę mówiąc nigdy wcześniej nie myślałam, czyli po prostu fototapety (bardzo fajne można kupić na przykład w sklepie http://fototapetynawymiar.com/). Okazuje się, że wybór jest naprawdę ogromny, a moja sypialnia może się całkowicie odmienić! W urządzonym w miarę nowocześnie mieszkaniu zmiana fototapety może sprawić, że pomieszczenie wyda się dużo większe lub bardziej przytulne. Do tego - podobno - są łatwe w montażu.
Tu pojawia się pytanie - czy któraś z Was przyklejała już taką fototapetę? Bo mimo zapewnień, że nie ma z tym większego problemu, naprawdę mam lekkie obawy...
Najbardziej ciągnie mnie w stronę miejskich widoczków. Zwłaszcza Nowego Jorku, generalnie czegoś z drapaczami chmur. Czerń i biel są tu najczęstsze, ale chyba będę musiała skupić się na lekkiej sepii, bo wszystkie meble mam w odcieniach brązu. Mam dylemat, prawdziwy dylemat.
Najbardziej ciągnie mnie w stronę miejskich widoczków. Zwłaszcza Nowego Jorku, generalnie czegoś z drapaczami chmur. Czerń i biel są tu najczęstsze, ale chyba będę musiała skupić się na lekkiej sepii, bo wszystkie meble mam w odcieniach brązu. Mam dylemat, prawdziwy dylemat.
Poniżej kilka inspiracji. Może i Was natchnie na zmianę?
![]() |
![]() |
![]() |












0 komentarze: