O alternatywie dla choinki, czyli świąteczne wieńce
To będzie ostatni (no, poza jutrzejszym) post z serii tych świątecznych. Trochę mi smutno z tego powodu, bo okres przedświąteczny to jeden z najprzyjemniejszych w ciągu całego roku. Dzisiaj rzutem na taśmę o alternatywie dla choinek, bo przecież nie każdy ma miejsce lub warunki do trzymania świątecznego drzewka.![]() |
| Źródło |
![]() |
| Źródło |
![]() |
| Źródło |
![]() |
| Źródło |
![]() |
| Źródło |
![]() |
| Źródło |
![]() |
| Źródło |
![]() |
| Źródło |
![]() |
| Źródło |
![]() |
| Źródło |
![]() |
| Źródło |



















Ten pierwszy jest mega pomysłowy. Ciekawe czy przez cały rok człowiek by uzbierał tyle korków nie popadając w alkoholizm? :P
OdpowiedzUsuńU mnie nie byłoby z tym żadnego problemu :D
UsuńMnie w tym roku urzekły wieńce, ale niestety teraz jest już za późno, ale za rok na pewno coś pokombinuję.
OdpowiedzUsuń