O kalendarzach adwentowych na początek grudnia
Rozpoczął się grudzień! Za oknem co prawda nie widać jeszcze śniegu, ale temperatury są już bardziej zimowe, niż jesienne. Święta zbliżają się wielkimi krokami - prawdę mówiąc już nie mogę się doczekać. Ten ostatni przedświąteczny czas kojarzy mi się z odliczaniem, a co za tym idzie - z kalendarzami adwentowymi, które (skutecznie!) nam go osładzają. Chciałam Wam dzisiaj pokazać kilka propozycji stworzenia kalendarza. Jeszcze nie jest za późno na zrobienie swojego ;) Ja w tym roku niestety spasowałam, ale mam nadzieję, że wystarczy mi samozaparcia na przyszły rok!
Pierwsza propozycja wygląda świetnie :)
OdpowiedzUsuńcałkiem fajne :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że już kupiłam taki zwykły z czekoladkami i teraz nie mam ochoty ani konieczności zabierania się za rękodzieło. Ale zapisuję sobie te pomysły na następny rok, a co! Roczek szybko minie - będą jak znalazł. Najbardziej mi się podoba ten tradycyjny z otwieranymi okiennicami.
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawe propozycje!! super ta z chyba pudełkami od zapałek!
OdpowiedzUsuńJak byłam mała, obowiązkowo miałam kalendarz adwentowy i sumienne otwierałam każdego dnia jedno okienko :)
OdpowiedzUsuńJeszcze w Ikei można kupić taki kalendarz adwentowy, który składa się z 24 wyciąganych pudełeczek, do których można włożyć różne rzeczy. Jakbym miała dziecko, to z pewnością bym się w to pobawiła :)
OdpowiedzUsuń